Naiwność w czasach Facebooka

Naiwność w czasach Facebooka

Post Rating

W dzisiejszych czasach – czasach upływających pod znakiem nowych technologii – portale społecznościowe stały się nieodłącznym elementem ludzkiego życia. Najpopularniejszym jest obecnie Facebook. Coraz częściej, bez względu na wiek, zakładamy swoje konta w Internecie, aby w ten sposób móc uczestniczyć w drugim życiu, które rozgrywa się na ekranach komputerów. Z zapałem śledzimy nowinki u naszych znajomych, obserwujemy co nowego słychać u celebrytów, bierzemy udział w rozmaitych konkursach, chwalimy się sobą. Ale czy zawsze mamy pełną świadomość tego, co robimy? Czy nie jest tak, że pokazujemy zdecydowanie więcej niż byśmy chcieli?

Od pewnego czasu możemy obserwować na Facebooku pojawianie się kuszących promocji. Jedną z najgłośniejszych w ostatnim czasie stał się konkurs, w którym nagrodą był najnowszy iPhone 5. Zdobycie go było niezwykle proste. Wystarczyło udostępnić informację o konkursie na swoim facebook’owym profilu, następnie polubić fanpage, który promocję ogłosił, a także pozostawić komentarz dotyczący koloru telefonu, który chce się otrzymać. Niestety, w rzeczywistości poza wstydem i rozczarowaniem nie zyskało się zupełnie nic. Rzekomo 500 iPhonów 5 dostało się w ręce właściciela fanpage’a z powodu braku ich ofoliowania przez co nie mogły trafić do powszechnej sprzedaży. W związku z tym, postanowiono stworzyć konkurs dla wszystkich członków facebook’owej społeczności.

Choć brzmi to zgoła niewiarygodnie, tysiące osób dało się na to nabrać. Dlaczego? Być może oferta była tak kusząca, a myśl, że nic się nie ryzykuje na tyle atrakcyjna, że ludzie postanowili klikać i czekać. A nuż rzeczywiście uda się wygrać najnowszy gadżet od Apple’a. Żadna z osób, która dała się na to nabrać, chyba dokładnie nie przeczytała opisu promocji. Jest w niej wyraźnie zaznaczone, że spośród wszystkich aktywnych uczestników zostanie wylosowanych 500 osób. Gdzie tu mowa o tym, że otrzymają one telefony? Być może zadziałał tutaj prosty mechanizm skojarzeniowy – skoro konkurs, skoro 500 iPhonów, skoro 500 wylosowanych to musi to oznaczać, że to właśnie dla tych szczęśliwców gadżety są przeznaczone. Jedyne co się faktycznie zmieniło po opublikowaniu konkursu to liczba „polubień” nowego fanpage’a, która drastycznie wzrosła.

Podobnych sytuacji jest niezwykle dużo. Internautom nie dają do myślenia kolejne konkursy, których zasady brzmią co najmniej absurdalnie. Bez pamięci klikamy, udostępniamy i czekamy. Tylko na co? Bo przecież nie na nagrody, które są w stu procentach wirtualne tak samo, jak wirtualne jest wszystko co się dzieje na portalach społecznościowych. Jednak historia lubi się powtarzać, dlatego wciąż bierzemy udział w tym wyścigu bez pokrycia.

W podobny sposób, jak konkurs, w którym do wygrania było 500 iPhonów 5, działają liczne filmiki, zdjęcia i artykuły, do których wgląd ma się dopiero po udostępnieniu pewnych danych, a tym samym po zainstalowaniu aplikacji. Na szczęście głośne „akcje promocyjne” nie pasożytują na prywatnych danych internautów. Jedynie, albo aż, robią z nich naiwnych, którym może być wyłącznie wstyd, że dali się nabrać w tak infantylny sposób. Można więc zadać sobie pytanie o sens takich działań. Otóż są osoby, które zajmują się tym zawodowo! Ich zadaniem jest tworzenie specjalnych farm, na których umieszczane są linki do rozmaitych produktów, marek. Kiedy internauci wchodzą w nie, właściciele farm otrzymują pieniądze.

Być może gdyby Facebook reagował zdecydowanie szybciej na tego rodzaju sytuacje, przestałyby się one nagminnie pojawiać. Ale czy da się je kontrolować? Najbardziej sensowne wydaje się więc zdroworozsądkowe myślenie, które uchroni nas, Internautów, od kompromitowania się w absurdalnych akcjach przeprowadzanych na portalach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz